Ostatnio coraz częściej spotykam się z dobrym hiszpańskim kinem. Film to nie tylko sceny erotyczne w ilości znaczącej, to przejmująca, prawdziwa, trudna historia - zmusza do refleksji. Idealnie zagrana główna rola kobieca. I co nieczęsto się zdarza to bardzo dobra ekranizacja książki Valerie Tasso.
bkrynska
napisał(a) o Dziennik nimfomanki
Ostatnio coraz częściej spotykam się z dobrym hiszpańskim kinem.
Film to nie tylko sceny erotyczne w ilości znaczącej, to przejmująca, prawdziwa, trudna historia - zmusza do refleksji. Idealnie zagrana główna rola kobieca.
I co nieczęsto się zdarza to bardzo dobra ekranizacja książki Valerie Tasso.
Zaloguj się aby skomentować lub połącz przez Dołącz przez Facebook